Dom,  Lifestyle,  Marzenia,  Planner,  Plany,  Podróże,  Student,  Work,  WorkLife,  Zarobek

Postanowienia noworoczne 2019, czyli dam sobie popalić

Kocham plany. Przez plany ludzie ode mnie odchodzą, bo wolę się ich trzymać, ale co mi tam. One są naprawdę bardzo ważne. I chociaż wiele osób śmieje się z nich (co pokazują memy z wczoraj), to jednak postanowienia mają moc. Jako że przyzwyczaiłam się do planowania dosłownie wszystkiego, zrobiłam listę 25 kroków, dzięki którym w tym roku będę nie tylko szczęśliwa, ale przede wszystkim pełna życia. Zaspokoję się biznesowo i hobbystycznie, pozwalając na totalny reset i odcięcie się od negatywnych emocji. Tego potrzeba nam wszystkim!

I poza tym taka lista to motywacja. Wyobraź sobie, że twoje własne słowa rzucają ci wyzwanie. Hej, ty! Tak, do ciebie mówię. Nie jesteś w stanie zrealizować połowy swoich własnych postanowień… to co ty robisz w życiu!? 

No. Więc właśnie. 

Zaczynamy. 

1. Przeczytam więcej niż 52 książki
Umówmy się. Pisarz, który nie pisze – to martwy pisarz. Bez czytania nie osiągnie się niczego, bez rozwijania swojej głowy i języka również. Poza tym czytanie pomaga na nerwy. I zyskujesz wiedzę o… własnej konkurencji, nie ma co tego ukrywać. Czytajmy!

2. Zrobię prawo jazdy (najlepiej do marca)

Serio, w tym roku, ba, do wiosny, na pewno je skończę. Nie ma nic fajnego niż swój samochód, zwłaszcza że ten punkt łączy się z kolejnym, o wiele ciekawszym punktem.

3. Kupię Kangurka i zrobię z niego kamper

Tak! O tym co nieco pisałam dwa posty niżej. Renault Kangoo, najlepiej żółty bądź niebieski. W dobrym stanie technicznym za kilka tysięcy do znalezienia w centrum Polski. To moje marzenie, aby w te wakacje zrobić z niego kamper dla jednej, maksymalnie dwóch osób. Mam ochotę najpóźniej na jesień z jego pomocą zjechać którąś część Polski – przed ostatnim rokiem studiów. 

4. Skorzystam z porad behawiorysty

Mój pies nie lubi ludzi, a ja bym chciała, by to się zmieniło. Zwłaszcza że psy również są niemałym problemem dla mojej trzylatki. Także – pomoc profesjonalisty to  bardzo ważny element.

5. Wprowadzę w swoje życie nurt less waste i będę bardziej eko

Bo nie mogę inaczej, patrząc na to, ile śmieci generuję. Na wiosnę w nowym domu wszystko się zmieni. Ekologia jest fajna, serio!

6. Będę lepiej promować blog

Zamierzam pomóc WorkLife Integration ładnie kwitnąć. Blog to pewnego rodzaju inwestycja, którą chcę odświeżyć. Bo zawsze lubiłam prowadzić takie jedno, swoje, docelowe miejsce. To musi być to.

7. Odświeżę firmę i zajmę się nią… na poważnie

Tak poważnie poważnie, czyli po 3/4 roku pomyślę o założeniu pełnoprawnej działalności i zatrudnię podwykonawców. Marzy mi się wspaniała agencja marketingowa, która kreatywnie pozwoli klientom działać w swoich firmach, a przy okazji chciałabym się mocno związać z literaturą. Dodatkowo robię branding i lecę na nazwisku. Bo to jest najlepsza opcja. 

8. Zrobię konferecję na uczelni

O freelancerach. Zapowiedziano mi, że będzie cykliczna. Jestem przerażona. 

9. Zgarnę stypendium 

W poprzednim roku mi się to nie udało, ale teraz mamy nowe możliwości. Stypendium to większe pole możliwości do zdrowego budżetowania. 

10. Uporządkuję budżet singla i będę regularnie odkładać

W końcu, skoro już o budżetach mówimy. Człowiek to zwierzę potrzeby. Nagle kupiłam słuchawki z przewodem, ale uświadomiłam sobie, że mogę kupić te bez niego – np do luźnego spacerowania. Przewód strasznie przeszkadza. Albo dokupię fotel, o którym marzyłam. Tylko najpierw zrobię z tego budżet i idealny plan na odkładanie. 

11. Moje nazwisko pojawi się na okładce

No i koniec, kropka. Chociażby na umowie, jeżeli miałabym czekać. 

12. Nauczę się dwóch języków

Angielski, ale tak na poważnie. I chiński, chociaż to za dużo napisane. Zacznę, przy okazji zgłębiania kultury, powoli się nim zajmować. 

13. Pojadę za granicę – daleko!

No bo do Chin, jeżeli pozwolą finanse. Wiem, że chcę wyjechać poza Europę chociaż na chwilę, poczuć tchnienie innego wiatru i innej kultury. Moja dusza tego potrzebuje. 

14. Stworzę ogródek warzywny na balkonie

I ziołowy. Skoro moje plany legły w gruzach przy okazji działki pod dom, na szerokim naprawdę ogromnym balkonie będę mogła stworzyć nie tylko kącik wypoczynkowy na lato (marzę o nim!!!), a także postawię ekologiczne skrzynki z warzywami. Must have!

15. Pojadę na Targi Książki

Dwa razy. Do Warszawy w maju, do Krakowa w październiku. Nigdy nie odpuszczam tego wydarzenia. A w Krakowie będę mieszkać, hm, na „swoim”. 

16. Spróbuję sił w nowym biznesie

Mam w planach biznes dziecięcy, z feministycznymi zabawkami dla dziewczynek. Wstępnie opracowałam kilka pomysłów na zabawki, ale muszę się przeszkolić z szycia na maszynie – i wtedy będziemy w domu. 

17. Znajdę radość w nowej pasji

Czyli robimy papier czerpany. Poważnie. Nigdy nie widziałam ciekawszego sposobu na wyżycie się artystyczne, które łączy się poniekąd z książkami. 

18. Wezmę udział w min. 5 kursach szkolących

Kursy to podstawa rozwoju!

19. Uzupełnię wewnętrzną stronę tatuażami

Brakuje mi bodaj dwóch tatuaży, bym mogła z radością patrzeć na moją lewą rękę. 

20. Ogarnę kanał na YT LUB podcast

Obowiązkowo. Kocham gadać, nie tylko pisać, zwłaszcza na wiele ciekawych tematów!

21. Postawię na rozwój osobisty

Czyli zrealizuję na pierwszym miejscu biznesowe założenia, ucząc się siebie. 

22. Znajdę sport, który mnie nie znudzi

Kiedyś trzeba schudnąć.

23. Pozwolę sobie na wdzięczność i zrozumienie

Bo siebie nie rozumiem, a za brak zrozumienia karam. 

24. Zaprzyjaźnię się z wodą

Jeszcze trochę, a umrę z pragnienia, na bank.

25. Znajdę temat pracy licencjackiej, która sprawi, że pokocham takie pisanie

Bo to również będzie bardzo ważny element tego roku. 

A wy? Jakie macie postanowienia? Fajnie je mieć, pomimo śmiania się z tego, że nam nic z nich nie wyjdzie. Mnie czasami wychodzi, a to już coś.