Student,  Work,  WorkLife,  Zarobek

Czy można zarobić na pisaniu? Podsumowanie biznesowego 2018 roku

W czwartek przed świętami z satysfakcją przeanalizowałam swoje konto bankowe i zrozumiałam, że na ten rok praca mi się skończyła. A może inaczej – z radością zakończyłam wszystkie projekty biznesowe. Większość z nich udała mi sie idealnie, dzięki czemu miałam ogromny zapał do działania i nauki. Bo freelancer to nie tylko osoba bez etatu, ktoś fajny, to także człowiek, który cały czas musi się uczyć czegoś nowego.

Kiedy zaczynałam, miałam wrażenie, że to nie wypali, ale na ten temat pisałam wam w rocznicowym poście. Zapraszam zainteresowanych. Okazało się, że praca zdalna w marketingu to jest to, czego szukałam całe życie. A że życie czasami trzeba podsumować – właśnie czynię takowe podsumowanie. 

Średnia zarobków

Po przeanalizowaniu wszystkiego wyszło mi, że średnia zarobków oscylowała na poziomie trzech tysięcy. Czasami udawało mi się sume tę przekroczyć, czasami zarobić o połowę mniej. Najgorszym miesiącem był dla mnie styczeń, a także grudzień. Najlepszym – czerwiec i lipiec. Ilość zarobionych pieniędzy jest optymalna – zwłaszcza kiedy się studiowało i dojeżdżało na uczelnię 3 godziny dziennie. Jestem zadowolona z tych efektów, ale wiem, że mogłabym zarobić więcej – chociażby w momencie zwiększenia promocji, a nie skupieniu się na szukaniu konkretnych ogłoszeń. W kolejnym roku zamierzam to zmienić, ale o tym więcej w kolejnym poście z planami na rok 2019.

Ilość godzin pracy

Pracowałam średnio po trzy, cztery godziny dziennie, dodatkowo około godziny zajmowało mi odpowiedzenie na ogłoszenia, maile, wystawienie faktur czy prace papierkowe, związane z działalnością. Nie doliczam do tego godzin najważniejszych – spędzonych na pogłębianiu wiedzy nie tylko na temat samego copywritingu, ale marketingu w ogóle. W trakcie pracy napisałam kilka ofert użytkowych, dziesiątki opisów, kilkadziesiąt postów na blogi oraz ogromną liczbę tekstów zapleczowych. 

Nowi i starzy klienci

W tym roku wiem, że budowanie bazy klientów będzie dla mnie bardzo ważne. Pomimo tego, że mam długie współprace (takie, które ciągną się od stycznia), to i tak brakuje mi ciągle nowych klientów. Chcę nauczyć się umawiać na zlecenia przed czasem ich realizacji, by czuć chociaż namiastkę ciągłości finansowej. Wynika to ze zmiany miejsca zamieszkania. Więcej będę mogła też odłożyć, bo nie ma nic lepszego jak odpowiedzialne budżetowanie!

W sumie 

Z roku jestem zadowolona. Osiągnęłam kwotę, która mnie zadowoliła. W firmie miałam kilka problemów – głównie z dwoma klientami, ale udało mi się te problemy rozwiązań w miarę bezboleśnie. Niestety nie zawsze na moją korzyść, jednak czasami, by stać się mądrzejszym, trzeba odpuścić.  Uważam, że taka praca dla studenta i osoby początkującej w biznesie i w marketingu jest idealna. Nie tylko dlatego, że dorabiam więcej niż pracując na pół etatu w branżach dla studentów, ale także dlatego, że mogę niesamowicie wzbogacić swoje portfolio oraz CV. 

PS. W tym miesiącu (styczeń 2019) mam dla nowych klientów zniżkę na swoje teksty. Wszystkie, niezależnie od ich jakości i przeznaczenia. 🙂 Serdecznie zapraszam!