Dom,  Lifestyle

O TYCH rzeczach pamiętaj przed rozpoczęciem remontu!

Wraz z moją partnerką jesteśmy weterankami remontów. W ciągu zaledwie trzech lat zmieniłyśmy oblicze wielu pokoi, ucząc się przy okazji rzeczy, o których kiedyś nam się po prostu nie śniło. Dzisiaj wychodzi na to, że osobiście nienawidzę remontów, zaś ona je kocha. Miłością wieczną i pewnie nic tego nie zmieni. Nawet nie wiecie, jak fajnie się na nią patrzy, kiedy z radością rujnuje łazienkę, by potem ją po swojemu naprawić. Osobiście nie zabieram się za remontowanie bez planu, bez odpowiedniego przygotowania i bez warunków finansowych. Czasami taki przymusowy remont, który nas spotkał, trzeba rozegrać dobrze. 

Od września nauczyłam się wielu rzeczy, o których młodzi ludzie (ale nie tylko) zapominają. Czasami chcemy szybko sobie poradzić z remontem, zapomnieć, że w ogóle ten temat się pojawił. Do naszej łazienki przybył nagle, gdzieś na początku lipca, strasząc informacją o pracach związanych z wymianą pioniów. Do wymiany doszło – chociaż moja wściekłość jeszcze nie minęła na ten stan rzeczy, postanowiłyśmy skończyć remont od początku do końca. A czemu się zdenerwowałam? Wprowadziłyśmy się dwa lata temu do nowiutkiego mieszkania, wyremontowanego – nikt nie zawiadomił, że cokolwiek takiego może się stać. Smutne, ale to polska rzeczywistość mieszkania w blokach, które jednak… mają swoje dobre zakończenie.

1. Zaplanuj to dobrze!

Remont to nie weekendowy wypad – z odpoczynkiem czy ewentualnymi zmianami w trakcie, zwłaszcza przy zaawansowanych pracach. Remonty trzeba planować dobrze, od początku do końca. Zastanowić się, czy czasem przymusowe rozebranie ściany w łazienke nie może skutkować skończeniem swojego mieszkania w całości. Generalny remont lub remont+przemeblowanie potrzebuje sporej ilości czasu. Ważne jest to, by dokładnie zaplanować każdy krok, wiedzieć, na co można sobie pozwolić, a także pomyśleć, ile czasu zajmie nam poszukiwanie metod remontowania, profesjonalnej ekipy w razie godziny W, dojazdu po meble i zamówienie ich przez Internet. Plany można zmieniać – dlatego buduj na osobnej stronie jedną lub dwie drogi ewakuacyjne, które pomogą ci w przypadku problemów.

2. Pamiętaj o finansach 

A skoro przy planowaniu jesteśmy – prawdziwy plan działania musi uwzględniać finanse. Przedział finansowy. Koszta, na które należy zwrócić uwagę. Wiem, że czasami człowiek sobie myśli: A, postawię ściankę z drewnianych materiałów, nowocześnie, ładnie, TANIO. No nie do końca tak tanio. W naszym przypadku ta drewniana ścianka, zasłaniająca rury oraz instalację, okazała się bardzo drogą inwestycją. Za same elementy montażowe, czyli wszelkiego rodzaju śrubki, wkręty, zaczepy dałyśmy około 300zł. Deski boazeryjne, służące nam za część ścianki, nie tylko zostały, ale kosztowały o 1/3 ceny mniej, wraz z precyzyjnym przycięciem. Takie drobne koszty na pierwszy rzut oka (no bo śrubka to przecież grosze) mogą sprawić, że do końca miesiąca będziemy jeść chleb z chlebem. Można też zaryzykować i, ogarniając swoją zdolność kredytową, wziąć kilka dodatkowych tysięcy. W kolejnym poście napiszę, dlaczego czasami kredyt to dobry pomysł na zrealizowanie dużego projektu w swoim życiu. 

3. Mierz siły na zamiary

Czasami nie zrobisz wszystkiego w trzy dn, także jeżeli chodzi o postawienie ścianki. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i dobrze zorganizować przestrzeń, w której się żyje, zwłaszcza jeżeli ma ona ledwo 40m2, jak w naszym przypadku. A przy dwóch kobietach – wiadomo – trochę kosmetycznych pierdół się znajdzie. Nie przemęczaj się, po co. Remont traktuj jako przygodę, o której myślałaś chociaż kilka dni. Opracowanie planu, który nie zrobi z ciebie niewyspane zombie, pomoże ci wygrać z remontowaniem, meblowaniem, porządkowaniem swojej przestrzeni mieszkalnej. 

4. Nie daj sobie wmówić, że ze wszystkim sobie poradzisz

Nie jesteś herosem, niektóre rzeczy mogą być problematyczne dla każdej osoby, niezależnie od płci czy doświadczenia. Doskonale wiesz, że wymiana kuchenki gazowej ściśle łączy się z potrzebą zawołania speca od gazu. Bądź co bądź, brak odpowiedniego urządzenia może kosztować cię nawet życie. Samemu nie wymienisz też kabli elektrycznych – nie żeby coś, ale podobno śmierć od porażenia prądem jest bolesna, no i cały blok będzie miał do ciebie pretensję, że nie ma nigdzie światła. Pamiętaj, że część rzeczy warto oddelegować partnerce, partnerowi lub rodzinie – samozaangażowanie jest w cenie, ale niektóre rzeczy trzeba robić wspólnie.

5. Nie daj sobie wmówić, że z niczym sobie nie poradzisz

Bo to druga strona medalu. Wiem, że jesteś na pewno w stanie pomalować swoje mieszkanie, jeżeli tylko tego chcesz. Moja partnerka wszystkiego w ciągu trzech lat nauczyła się sama i sprawia jej to dziką przyjemność. W ten sposób może odreagować, a podziw rodziny nakręca ją do działania. Kto wie, może własny dom zbudujemy z pomocą mojego ojca, i to własnymi rękami? Przed nami jednak jeszcze ten jeden remont, składanie szafy i prace wykończeniowe, by po dwóch latach mieszkać jak królowe na włościach. To lubię. Praca, jak cierpienie, może uszlachetniać.